22 stycznia 2013

"Pierwszym odruchem, który pojawia się w odpowiedzi na frustrację 
jest próba jej usunięcia, ominięcia i mobilizowania wysiłków do osiągnięcia celu. 
Dopiero gdy to się nie udaje pojawiają się takie reakcje jak agresja, apatia, regresja i fiksacja."

Poniżej upust mojej agresji, apatii, regresji i fiksacji. 
 

kolaże i grafiki pisakowe
projekt i wykonanie - AL

16 stycznia 2013

Pierwszy od dawna post bez zdjęć. Bo treść jest dziś ważna.


Przyczyną problemów jest brak komunikacji. Brak komunikacji wynika ze strachu. Przez całe życie bałam się rozmawiać z bliskimi, bojąc się oceny, odrzucenia, ośmieszenia czy litości. Nigdy nie wstydziłam się ciała, lecz duszy, a rozmawianie o uczuciach czy słabościach miało tę duszę stawiać w całkowitym negliżu. Dziś uświadomiłam sobie, że blog był od początku rozpaczliwym wołaniem o pomoc. Liczne podteksty i ukryte znaki były manifestem uczuć, a poprzez świat wirtualny, pragnęłam komunikacji ze światem rzeczywistym.

Było to przyczyną wielu błędów, niektóre noszą znamię życiowych porażek. I choć wiem,  że czasu nie cofnę, obiecuję sobie, że będę się komunikować, by tych samych błędów nie popełniać, a nowe  problemy rozwiązywać razem, a nie chować ich głęboko w sobie.

Jedna osoba... (1!) szczerą chęcią i konsekwencją przełamała barierę, która dzieliła nas mimo i tak wyjątkowo bliskiej, jak dla mnie relacji, dając nie tylko nadzieję na prawdziwą przyjaźń, ale i uwalniając mnie z pancerza, którym się osłaniałam. I nie znaczy to, że będzie można ze mnie czytać, jak z otwartej księgi, ale zrozumiałam potęgę słów i wartość rozmowy. I to co dla niektórych było naturalnością, dla mnie jest wyjątkowo odkrywcze! 



AAmmenn.


  
            


4 stycznia 2013


Przez moment przeszło mi przez myśl, że czas Alice! wake up! się skończył. Od samego początku kreacja ta była związana z obliczem mnie, którego dziś już nie ma. "Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato." Wszystko, o czym chciałabym pisać może zaboleć i choć nie ma we mnie ani odrobiny złych intencji czy chęci zemsty - to wciąż chcę kontynuować spisywanie niektórych myśli, których nie mogę wypowiedzieć Wam na głos.

Po siedmiu latach związku z M. odnotowuję bilans ujemny. Niestety sprawdza się myśl, że nie ważne jak zaczynasz, ważne w jakim kończysz stylu. Oboje chyba zawiedliśmy. 

I może wyda Wam się to pretensjonalne, ale nigdy nie byłam tak szczęśliwa, jak dziś. To dzięki szczerości, wobec siebie i osób, na których naprawdę mi zależy. Przykro mi tylko, że moje szczęście narodziło się na cierpieniu innych. Bardzo Cię za to przepraszam.

Zdaje się, że zaczynam wszystko od nowa. 
Alice! wake up! - Rozdział Drugi.
post: 04/01/2013
edycja: 06/01/2013
 
   
Sylwestrowa Domówka w Niskich Łąkach