16 lipca 2013

Często leżąc już w łóżku nie mogę zasnąć. Gapię się wtedy w sufit, myślę o rzeczach, a na pytanie "co się dzieję" - odpowiadam "nic". Czasem nie mogę zasnąć, bo za dużo zjadłam na kolację. Każda wtedy pozycja jest niewygodna, a bąbelki w jelitach przemieszczają się nienaturalnie głośno. Czasem po prostu nie chce mi się spać, bo w dzień nie napracowałam się, przez co został mi spory zapas energii. Czasem zbyt późno wypita kawa, podnosi mi ciśnienie, tak że właściwiej byłoby wziąć udział w triathlonie niż leżeć w łóżku. Często też w nocy piszę scenariusze kolejnych dni. Problematyczne kwestie nagle stają się banalne, a do głowy wpadają mi niezawodne rozwiązania. Najczęściej jednak analizuję, co właściwie dziś osiągnęłam, prócz wyrwania kolejnej kartki z kalendarza. Kiedy nic nie przychodzi mi do głowy, głośno przełykam ślinę. Nienaturalnie głośno. Ale to nic.



   

22 komentarze:

  1. Anonimowy12:39

    http://www.youtube.com/watch?v=WN7RGIzqcJE :) pozdr Nat i mialas racje kamizelka futrzak brazowa lezy jak ta lala warto bylo czekac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy13:02

    mnie w nocy najlepiej sie mysli. nic mnie nie rozprasza i faktycznie jak mam problem, to wtedy tez wpadaja mi do glowy najlepsze rozwiazania. czytajac Twoje posty zawsze mam wrazenie, ze mamy ze soba wiele wspolnego (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wieczorem zawsze mam dziwne rozkminy... Ale i pomysły najbardziej wapdają do głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czasem wydaje mi się, że siedzisz w mojej głowie i spisujesz MOJE myśli!
    ps. fajne zdjęcie z trawą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. i love your blog set up!!! =]

    OdpowiedzUsuń
  6. a czyje to takie oldschoolowe tatuaże????

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnie zdania-wyjęte z moich ust,niestety ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. gdzie tak pędzisz? :D świetny pomysł, nigdzie wcześniej tego nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. i co tu dodać :D prawda :D

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny blog :) pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi ostatnie zdjęcie.

    Nie lubię przedsennych myśli. Zawsze kotłują się wokół wszystkich lęków, z którymi staram się walczyć za dnia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zdjcia !
    I dobry kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty przynajmniej rozwiązana znajdujesz, ja tylko analizuję i rozgrzebuję dziurę w całym. Ale w końcu z wyczerpania zasypiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy12:17

    Al, wake up !!!! Do roboty, ze snem nie będzie problemów !

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi wieczorem kiedy leżę, też najwięcej przemyśleń przelatuje przez głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widze ze nie tylko ja mam problemy z bezsennością przez swoje "życiowe problemy" analizowane kiedy się położe;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja musiałam prowadzić codziennie szkicownik na zajęcia z rysunku. Zaskoczyło mnie jaki w ciągu roku zrobiłam postęp przez drobne codzienne szkice :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny ten gif!
    :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeju... jak Ty po prostu piszesz *.* Posiedzę tu sobie, od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń