29 marca 2013

Powoli pewne aspekty mojego życia wracają do równowagi. Po trzech miesiącach rekonwalescencji psycho-emocjonalnej u rodziców jestem gotowa na kolejny krok. Znalazłam nowe mieszkanie we Wrocławiu, więc nie pozostaje mi nic innego, jak zacząć się pakować. Raz na zawsze przeszłość zostawiam za sobą, ale i od tego co się dzieje obecnie muszę się zdystansować. Zrozumiałam, że jestem typem "uzależniającym się od drugiej osoby". Dodatkowo pojawił się niedosyt emocjonalny i wciąż mi mało... wyrażania pewnych uczuć, wypowiadania słów, działania w określony sposób. Niezaspokojone potrzeby i świadomość, że niekiedy nachalnie o coś proszę - sprawiły, że spojrzałam na to z boku. Przyjrzałam się sobie i nie spodobało mi się to, co ujrzałam. Ale! każde uzależnienie można leczyć. Wystarczy, że zacznę myśleć innymi kategoriami, popracuję nad swoim egoistycznym obliczem (które kiedyś miało się całkiem dobrze) i zacisnę zęby - bo nie ma nic gorszego niż autodestrukcja. 


Wesołych Świąt!

         

20 komentarzy:

  1. Al warto czekać na Twoje rzadkie wpisy, bo jak już coś napiszesz, to szczena opada! Czuję bardzo podobnie i pięknie ujęłaś to w słowa! Jesteś niesamowicie mądrą osóbką! Oby Ci się życiu ułożyło! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki i super post, brawa za odwage aby pisac jasno i wyraznie o swoich uczuciach!

    OdpowiedzUsuń
  3. źle jest się uzależniać i nie-uzależniać, bo dystans też zabija uczucie... życzę Ci znalezienia złotego środka, najlepszego dla siebie. Dla mnie to jak fatamorgana, ale z każdym związkiem jest coraz lepiej ;) Byle życia starczyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. walcz dzielnie, za pare dni będzie wiosna (oby...) i będziesz miała jeszcze więcej energii i motywacji. Będę trzymała kciuki za nową Ciebie;**

    OdpowiedzUsuń
  5. Celina11:51

    mam nadzieje przez swieta przeczytac calego twojego bloga
    prosty ale przemyslany tekst z wielkim przekazem
    od teraz zagladac bede tu systematycznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zmiany Zmiany Zmiany! Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało!

    Wesołych Świąt:*!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. skads to znam... ;) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem, czy masz na mysli to samo, co ja, ale tez czuje sie uzalezniona od pewnych osob.
    przede wszystkim od bylego meza, z ktorym wychowuje syna.
    jestesmy po rozwodzie, a zyc bez siebie nie mozemy, dziwne.

    OdpowiedzUsuń
  9. wesołych, wesołych :)
    świetny blog:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Krok do przodu ... najważniejsze to nie oglądać się za siebie :) Powodzenia, oby wszystko się ułożyło

    OdpowiedzUsuń
  11. wesołych! i ja też mam podobne zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytając tego posta, miałam wrażenie, że to wszystko wyjęłaś mi z ust... powodzenia, kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy23:04

    niezla z ciebie dama ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy13:28

    Zaglądam tu od zawsze, piszę po raz pierwszy- powodzenia Al!

    OdpowiedzUsuń
  15. trzymam kciuki by sie tobie powiodło!
    lecz nie sadze by w bliskich relacjach na egoizm bylo miejsce.
    spóznione, ale wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja również obserwuję tego bloga już baaaardzo długi czas, ale piszę dopiero teraz.
    może trochę zmądrzałam ostatnio i bardziej rozumiem to, o czym piszesz.

    jak już większość wyżej napisało - jesteś niesamowicie inteligentną osobą.
    i myślę, że już zrobiłaś krok - dostrzegłaś to, co chcesz w sobie zmienić, a to najwazniejsze!
    trzymam kciuki, żebyś dała sobie radę i wierzę, że dasz!

    OdpowiedzUsuń
  17. Hey you´ve a great blog!
    Please check out mine
    And if you want we can follow each other here and on bloglovin or GFC?
    Let me know!
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie martw się, każdy musi pracować nad sobą :) Nie wolno się zaniedbywać :)

    OdpowiedzUsuń