3 września 2012

Dla kogoś kto szkołę skończył dobrych kilka lat temu termin "wakacje" nie ma większego znaczenia w sensie wolnego czasu. Mimo to i dla mnie powoli kończy się sezon, a w raz z nim upalne dni i ciepłe noce, krótkie szorty i japonki, zmrożone piwo z lodówki, owoce i warzywa w cenie kilku złotych, czy choćby udzielająca się pozytywna aura tych wszystkich młodych, dla których wakacje jeszcze znaczenie mają. 

Ale nie o tym chciałam pisać. Nie chciałam też pisać o tym, że piątkowa impreza była uroczyście ostatnią, na której nadużyłam mocnego alkoholu (szlagierowe "od dzisiaj nie piję"). I nie o tym, że cały weekend poświęciłam na oglądanie filmów z Ryanem Goslingiem (wszystkie z okresu 1997-2011). 



Napisać chciałam o tym, że jeśli jedno się kończy to drugie zaczyna. I tą odkrywczą refleksją w stylu Paulo Coelho zakończę, by myśl rozwinąć w kolejnym poście.

+ dochodzimy do 200 followers!


ph. & edit by me 
     
         


46 komentarzy:

  1. bardzo podoba mi sie Twój sposób pisania ;)

    dla mnie to ostatnie wakacje , ostatni rok studiów... ale juz dawno nie mialam wakacji, zawsze praca i praca..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mania20:36

      Mam to samo :(
      Tylko praca i praca, a wziąć urlop to jak proszenie skazanego o łaskę!

      prześliczne zdjęcia!

      Usuń
  2. Masz racje. Ja np. mimo ze zostal mi jeszcze miesiac, czuje ich koniec, bo konczy sie lato, sezon itp... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia! Przede wszystkim pierwsze!
    Ryan Gosling to mega aktor, wcale się nie dziwię, że filmy pochłonęły Cię w całości!
    Gratuluję wyniku - 200 to już COŚ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      teraz czas na filmy z Jude Law ;)
      a potem... ?

      Usuń
  4. WOW! mega makijaż !!!!!!!!
    wyglądasz odjazdowo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahah, dziś też miałam dzień Paulo Coelho, coś jest w tej aurze powakacyjnej, skłania do refleksji! ;P

    Zdjęcia świetne, grafika toże :D

    P.S. Wpadaj na fanpage, znowu rozdaję fanty, tym razem z okazji 200 fanów, co za zbieg okoliczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy15:37

    wyglądasz C U D O W N I E !

    OdpowiedzUsuń
  8. prześwietne zdjęcia :) Też będzie mi brakować ciepłych nocy, szortów i spontanicznych wypadów w różne miejsca. No cóż, czas wrócić do rzeczywistości. Na szczęście tylko do połowy maja :D

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jednym z 200 membersów jestem pamiętaj :) Kto stworzył Tobie taką piękną grafikę?

    OdpowiedzUsuń
  11. Sztuką jest prowadzenie TAKIEGO bloga!
    gratuluję obserwatorów i z chęcią do nich dołączam :)

    m.p.

    OdpowiedzUsuń
  12. Really like the dots under your eyes. Gorgeous. X

    OdpowiedzUsuń
  13. nie zebys wczesniej wygladala zle,ale jakos tu tak seksownie wygladasz,sama nie wiem :P a nightcall mnie porusza.pozdr

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, dla niektórych termin wakacje już nie istnieje :(

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam takie kropeczki pod okiem! i też żałuję, że sezon na tanie owoce się skończył :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Weekend z Ryanem.. żeby nie pęknąć z zazdrości też sobie taki zafunduję.

    OdpowiedzUsuń
  17. przyszłam obejrzeć Twoj blondzik.. fajny! może sie na tego lorealka skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. każdy mówi, że " już więcej nie pije", a i tak nikt słowa nie dotrzymuje :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Rayan.... <3 <3 <3
    A tak serio to chyba to właśnie jest piękne - coś się kończy, żeby coś się mogło zacząć. Zmiany nadają życiu smaczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. łooooł :D zdjęcia są cudoooowne !!!! aaaaa bosko , mega mi się podoba :))))
    wyglądasz kochana cuuudnie! :)
    ps. mi normalnie ręce opadaja jak pomysle, ze nadchodzą dni , kiedy szybko robi się ciemno, kiedy wieje zimny wiatr i wszystkie letnie przyjemnosci odchodzą nam na conajmniej 6 miesiecy... ehh... ;/
    Buuziaki!!! :* :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja to tam nie wiem co z tym ryanem tak wszyscy. zdolny, nie powiem, ale taki michael pitt bierze mnie bardziej, oj bardziej !
    a make up masz taki, że och:))

    i jeszcze - szkoła szkołą, ale korki znów wróciły!

    ściskam,
    lena

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie wyglądasz ;-).

    Ja przez pracę nie miałam wakacji...

    Blaszkę dostaniesz w pierwszym lepszym sklepie i nie są drogie;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. wakacje wiele lat temu zastąpił mi urlop, wiec dla mnie dzisiejszy dzień nie ma żadnego znaczenia.
    najgorzej tylko, że z końcem wakacji - chcąc nie chcąc zbliża się aura jesieni... krótkie dni, lodowate noce, no i nie wypada paradować już w sandałach :(((

    p.s. wyglądasz olśniewająco!!

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo ładnie wyglądasz ;)
    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  25. Genialne zdjęcia. Pierwsze łał :) Ja wakacji podejrzewam że będę miał jakieś 9 razy :D
    Zapraszam - hellomartyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. <3 ei, też robię sobie kropeczki czasem markerem takie ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. mi się wrzesień kojarzy z nowym etapem i zmianami, dlatego zawsze te przysłowiowe wakacje są dla mnie czasem na refleksje i podejmowanie decyzji ;)
    pięknie Ci w różowym Alice ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Genialne to pierwsze zdjęcie ;dd dla mnie po raz pierwszy wrzesień nie kojarzy mi się z powrotem do szkoły :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny kawałek i świetny makijaż - wyglądasz bosko! tak inaczej niż zwykle! super!

    OdpowiedzUsuń
  30. świetna fryzura !

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz racje 'ćoś się kończy, coś zaczyna'. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ładne zdjęcia. :)

    http://a-cup-of-ideas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Super fotki Kochana :) Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. no to czekam na rozwinięcie w kolejnym poście... :)
    świetnie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  35. jakie masz już długie włosy! świetnie wyglądasz, oryginalne kropki na dolnej powiecie, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. hahaahhaha jaka ty fajna! i jak sobie piszesz :d nie kłam o tym piciu :D sorry przerabiałam to miliardy razy kiedy wypluwałam zoładek i nadal lubie sie napic:d daje ci tydzien :***

    OdpowiedzUsuń
  37. <33

    u mnie do wygrania dowolna para butów, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. bardzo pozytywnie Alice :) kurcze trzeba się tego trzymać, nie warto rozpaczać nad czymś co się kończy, bo każdy koniec może być również początkiem

    OdpowiedzUsuń
  39. Amazing blog :) I follow You now and I hope that you like my blog too! Have a great sunday ❤

    xx San
    owlspassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. fajnie ubawiłam sie tutaj gratulacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nighcall wymiata, Gosling wymiata, ty wymiatasz. Już wiem, że zostaję na tym blogu na dłuuuuugo. ;)

    OdpowiedzUsuń