21 sierpnia 2012

Dziś króciutko, melduję tylko, że wróciłam do rzeczywistości.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni działo się tyle, że głowa eksploduje tęczą wspomnień. Ciężka 16. godzinna przeprawa na Węgry, specyficzne jezioro Balaton i tydzień imprezy na OZORA Festival - przeżycia, których nie zapomnę do końca życia. Brakuje słów, by opisać, zdjęć by ukazać - to trzeba zobaczyć na własne oczy i poczuć na własnej skórze. Mam nadzieję, że choć odrobinę poczujecie urok tej wyprawy, ja dedykuję temu osobny, następny post.

Skarbie dziękuję Ci jeszcze raz za wspaniałe wakacje!


***
Góralskie wesele Kamila i Magdy jest najlepszym, na jakim do tej pory byłam. Kochani dziękuję za możliwość świętowania razem z Wami! Dwa dni biesiady do białego rana, obfite stoły i kielichy, malownicze beskidzkie krajobrazy i obecność przyjaciół - ohh! oby i całe Wasze wspólne życie było tak udane! Ho ho ho ho!


              


31 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekać tych twoich zajebistych zdjęć :D no i spotkania, wszystko musisz opowiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
  2. i ja w tym roku miałam wspaniałe wakacje!
    i we wrześniu czekają mnie dwa wesela!

    OdpowiedzUsuń
  3. zlustrowałam zdjęcia z fp tego festiwalu!
    matko boska!!! też tam chcę jechać !!!


    OdpowiedzUsuń
  4. Z niecierpliwoscia czekam na relacje z festiwalu! Na wesele też bym pojechała. Kochana, jak zrobilas na dole wtyczke do facebook'a? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. metodą prób i błędów wynikających z zabawy z html ;)

      Usuń
  5. Jakie foto! chcę więcej!

    Alu malunki akurat też z Sephory :) Chyba zrobię kiedyś o nich post, bo bardzo wiele osób o nie pyta - podobają się skubane ;)

    Tosia pozdrawia Psotę!
    Lona

    OdpowiedzUsuń
  6. no, no czekam na sweet focie z wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czekam na zdjęcia :) Dobrze, że wróciłaś !

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pobycie nad Balatonem mam zle wspomnienia, ale .. nie wszystkim dogodzi, dobrze, ze Ty jestes zadowolona!!! Swietne zdjecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad Balatonem byłam dwa dni.
      to specyficzne miejsce.
      idealne dla starszych niemieckich turystów.
      ale z odpowiednim ekwipunkiem i towarzystwem nawet takie "kurorty" spełniają moje wypoczynkowe wymagania ;)

      Usuń
  9. zgadza się, nad balatonem dużo jest starszych ludzi i rodzin z dziecmi... mało kto tam przyjeżdża się zabawić ;) chyba, że młodzież kolonialna hehe
    nie byłam zadowolona, bo campingi przepełnione, a aby popływać trzeba iść daleko w głąb.
    ale masz rację - jak dobre towarzystwo to i nawet to nie przeszkadza :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcie! czekam na następny post :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne jezioro, impreza i do tego góralskie wesele - widzę, że dobrze się bawisz ;) Oby więcej takich dni <3

    Pozdrawiam serdecznie,
    Joanna z THE VIOLIN STYLE

    PS. U mnie jest nowa recenzja lakieru W7 - będzie mi miło jak zajrzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zazdroszczę ci pobytu na festiwalu. uwielbiam takie klimaty!
    obserwuję i zapraszam do siebie - http://onedayxxx.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. tam jest świetnie;]

    OdpowiedzUsuń
  14. cool!!! i love this photo!



    xoxo from rome
    K.
    kcomekarolina.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy11:52

    Zapraszam na bloga . http://www.patrycja-pati-patrycja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. przepiękne zdjęcie!
    uwielbiam plenerowe imprezy :)

    piszesz cudownego bloga, wysublimowany styl i estetyka!
    w wielkim worze blog sfery znalazłam perłę :))

    OdpowiedzUsuń
  17. chcę zobaczyć zdjęcia z wakacji <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie! Czekamy na więcej zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  19. cudowne zdjecie, kiedy wiecej? zostalas otagowana, zapraszamy do zabawy :)

    http://being-brainwashed.blogspot.com/

    http://being-brainwashed.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. czekam na więcej zdjęc :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja również czekam na więcej fot :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytam i uświadamiam sobie, że właście napisałam, to samo u siebie! :D Cieszę się, że jesteś zadowolona. Moje przeżycia również są nie do ogarnięcia. A górlaskie wesele? Cóż, pozsotaje mi tylko powiedzieć, że obiło mi się o uszy kilka razy, że jest najlepeze, ale szczerze wątpie żeby kiedyś usało mi się na takim być :-(

    OdpowiedzUsuń
  23. Wystarczy, że przeczytałam Twój wpis i chcę obejrzeć już te zdjęcia, więc czekam z niecierpliwością na kolejny Twój wpis :) Też chcę na takie wesele :>

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojej, miejsce wygląda na bajeczne! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń