15 stycznia 2012

Piątek godzina 10.00. Przed hangarem tablica "secondhand - wszystko po 1 zł". Nie korzystając z takiej okazji - smażyłabym się teraz w piekle. W środku kontrolowany chaos, wrogie spojrzenia, (jeszcze) kulturalna przepychanka - każdy chciał ukryć przed pozostałymi z jaką szaloną desperacją przebiera w wieszakach. Już jako dzieciak grzebałam w koszach z używaną odzieżą z zachodu, wtedy była to jedyna sposobność, by posiadać dres Disneya z myszką Mickey, czy potem parę jeansów Lee.
Dziś robię to - bo lubię i trochę z wyrachowania, bo dlaczego miałabym przepłacać? Uwielbiam to uczucie (skurcz w żołądku, podwyższone ciśnienie w skroniach i przyśpieszone bicie serca), gdy moim oczom ukazuje się "Perełka". Prawie nówka, nieskażona lumpem rzecz, której daremnie szukać w sklepach. Perełka, która przykuwa uwagę, jest niebanalna, w obrębie 1000 km mam ją tylko ja i kosztowała mnie 1 zł. Duma i rozkosz.

Pełnowartościowej "Perełki" tym razem nie znalazłam, ale uczucie satysfakcji jest.


(blouse h&m / shirt cyroline / jeans vero moda / gray skirt no name)


20 komentarzy:

  1. świetny kawałek, zdjęcia i spódniac! kocham secondhandy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Alicja to się nazywa uzależnienie ale ja też to kocham!!

    OdpowiedzUsuń
  3. sh są świetne :D
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  4. mam taką bluzę he he :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubisz niebieski kolor, co? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie w sh jest natłok starych, grubych bab, które nie mają za grosz kultury i trudno jest mi cokolwiek znaleźć. a Twoje "niepełnowartościowe" perełki niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie pamiętam,kiedy coś kupiłam do noszenia (poza biżu) w 'normalnym' sklepie :)
    niezłe łupy!

    OdpowiedzUsuń
  8. kuuuurcze czuje, jakbym to ja pisała tą notkę!!! lumpy górą!!! sama kupiłam dzisiaj parę rewelacyjnych rzeczy po 50 pensów każda (czyli ok. 2.50 zł) na wyprzedaży garażowej i czuję mega satysfakcję. myślę o zrobieniu notki o moich największych i najtańszych zarazem zdobyczach second-hand, może ktoś kto nie lubi lumpeksów jakoś się przekona, widząc fajne zdobycze... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. achh jak ja to rozumiem ;D
    u mnie tez byla promocja wszystko za 1zl... i zycie staje sie piekniejsze ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Iknow this song! I really like it!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie zdjęcia i rzeczy na nich są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Opisujesz w taki sposób, że aż się chce iść i coś kupić XD. Obserwuję :-).

    OdpowiedzUsuń
  13. genialne rzeczy, spódnica <3

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwszy ciuch maaaagiczny! <3 a ogólnie, to swietny blog! :D wpadnij do mnie :* obserwuj, jesli Ci sie blog podoba (:

    OdpowiedzUsuń
  15. pierwszy ciuch mmm ,3
    Fajny post :P
    Zapraszam do mnie na nową notkę :)
    http://littlefestgirl.blogspot.com/
    +OBSERWUJĘ :P
    liczę na rewanżyk ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne rzeczy. Też bardzo lubię wynajdywać cuda w second hand. Mam swój ulubiony i prawie w każdy czwartek o 9.00 czekam aż znajdę coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahahah swietnie piszesz o tak banalnych sprawach, bardzo podoba mi sie twoj styl :) Oczywiscie rzeczy swietne, no i praktycznie za darmo co jest w tym wszystkim najlepsze:D

    OdpowiedzUsuń
  18. wow! świetna okazja na prawdę ;)

    ______
    ~w wolnym czasie zapraszam www.SHOW-ME-YOUR-EMOTIONS.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. To óczócie kiedy lump staje się polem bitwy ;____;

    OdpowiedzUsuń