31 sierpnia 2011

I tak oto minął kolejny miesiąc. Nie wiem, gdzie się podziało tych 31 dni... bo nie przypominam sobie bym je "przeżywała", a tu proszę już wrzesień!
Wypadałoby zrobić bilans zysków / strat. 




Ale nie lubię rozpamiętywania ("M. by się uśmiał"), więc krótko o najważniejszych faktach mijającego sierpnia:

- bez M. jak bez nogi
- zmiana pracy na lepszą graniczy z cudem
- remont mieszkania to dzieło szatana
- co dwa koty to nie jeden
- 4 fleki, zasilacz do laptopa i ładowarka do komórki - R.I.P. [*]
- głupiemu szczęście sprzyja (wygrana w 2 rozdaniach)


Nowy miesiąc - nowe możliwości, postanowienia, nowe lepsze życie! Uwielbiam coś zaczynać od pełnej godziny / daty ;)



30 sierpnia 2011

Młode pokolenie... chyba pierwszy raz w życiu mogę świadomie użyć tego sformułowania i to bynajmniej nie w odniesieniu do siebie! Plenerowe piwo z bratem H. Chcieliśmy mieć ciszę i spokój, z dala od zgiełku Rynku zalanego wciąż turystyczną Tsunami. 
W najmniej oczekiwanym momencie wokół nas pojawiła się spora grupa młodych ludzi, jak się okazało pierwszorocznych studentów ("20 latków, osób młodszych ode mnie o 7 lat"). Nastał chaos. Ich młodzieńcza energia, zapał, ciekawość tego co przed nimi, zabawne tłumienie zawstydzenia, spięte wyluzowanie i strach przed koniecznością akceptacji, ich plany na najbliższe lata, oczekiwania, aspiracje, śmiech mający zatuszować zdenerwowanie i alkohol dodający animuszu... na to wszystko patrzyłam i myślałam "gdyby mieć swoją mądrość i doświadczanie i ich lata"... Tylko czy wówczas, to wszystko smakowałoby tak samo?

♫♪  foster the people - pumped up kicks

Przypominam o akcji ECO BAG

EDIT: nie będę się starzeć nawet o jeden dzień. od teraz.



26 sierpnia 2011

Możliwe, że w przyszły weekend M. będzie już w Polsce! Zaczynam odliczanie!
Mam teraz trochę obowiązków związanych z remontem mieszkania. Łazienka już dobiega końca... ale muszę jeszcze znaleźć odpowiednią umywalkę ("bo ta którą wybraliśmy już kilka tygodni temu, okazała się za duża"), a jutro jadę kupić panele na podłogi. Praca wre !
W między czasie wysyłam CV ("co przyznaję ostatnio zaniedbałam"). Poszukiwanie nowej pracy najlepiej zacząć od modyfikacji CV. Chciałam też uaktualnić zdjęcie, miało być poważnie - do aplikacji, a wyszło jak zwykle...


Przypominam o akcji ECO BAG.




25 sierpnia 2011


"ECO BAG - rozdanie" !

Statystyki rosną, słupki z dnia na dzień idą w górę, a komentarzy przybywa... co za tym idzie? Rozdanie ! Szczegóły w zakładce ECO BAG








24 sierpnia 2011

Przypadkowo natknęłam się na "to" na facebooku ("Projekt sprzed 7. miesięcy"). Ha ha ha! Jak widać na załączonych obrazkach pasujemy do siebie idealnie. TAK! to my w szczytowej formie!





Foto: Pedro Bianchini ( I PATAFISICI 5 - WORLD TOUR)




21 sierpnia 2011

Ene due rike fake torbe borbe ósme smake

W życiu, jak w wyliczance - nie mamy wpływu na to co akurat "wypadnie". Dziś wypadła mi pełna emocji rozmowa telefoniczna z M., dzięki której nabrałam nowego spojrzenia na przyszłość. W końcu zasnę spokojnie (cytując moją Maminę) "jak bobas w inkubatorku".

Słowa "mix" nie lubię, więc użyję sformułowania "mieszanka video-klatkowa", całkowicie przypadkowa, jak w wyliczance :)








19 sierpnia 2011

Notka kryminalna:
"Miejsce zbrodni: apartament przy ulicy K. we Wrocławiu. Poszkodowani: kabel zasilający od laptopa, ładowarka do telefonu. Obrażenia: ślady zębów wskazują na drastyczne szarpanie i seryjne przegryzanie. Sprawca: kot. Motyw: dotąd nieznany. Oba kable zmarły w skutek odniesionych ran."


Przyziemność:
W pracy przeprowadzka. Biuro przenosi się do pobliskiego biurowca, oprócz nowocześniejszego wnętrza zyskałam dwa dni "przymusowego urlopu" ("co przyjęłam z udawaną obojętnością i wewnętrzną ekscytacją"). Dzięki temu jestem u rodziców i nadrabiam zaległości w opalaniu i grillowaniu.


Refleksja:
Od kilku dni zastanawiam się nad sobą. To - z czym utożsamiałam się przez ostatnie lata - dziś przeszywa mnie nutą niepewności i stawia sporo znaków zapytania. A co gdybym miała zacząć od początku? Z jedną walizką w ręku i żywym inwetarzem na karku? Kobieta musi być dumna i twarda - inaczej sobie  w życiu nie poradzi, a ja czuję się tak jakbym rozpoczynała grę w skrable literami X, Ą, Ć, Y, Ż i Q...



15 sierpnia 2011

Stało się coś niepojętego. Katharsis. Rozejrzałam się dookoła i jedyne co przyszło mi do głowy to wstać i iść. Nieważne było kiedy i dokąd dojdę. Po prostu iść przed siebie. Wszystkie napięcia, stłumione emocje, skrępowane myśli i maski - zostawiłam w tyle. Z każdym krokiem uwalniałam głowę od kompleksów psychicznych, które w niej siedziały. Teraz już wiem, czego chcę, z kim i jak bardzo. Świadome myślenie, świadome postrzeganie siebie, swoich wad i zalet, świadome życie. Wystarczyło skupić się na chwilę na tym, co mnie otacza - i po prostu wstać i iść. Na końcu tej drogi znalazłam siebie.

♫♪ zbigniew preisner - la double vie de véronique




12 sierpnia 2011

Rozważna czy spontaniczna? Właśnie taka jestem - trudno mi podjąć "właściwą" decyzję. Buzują we mnie rozwaga i spontaniczność. Spierają się przesłanki ekonomiczne z chęcią przygody. Solidarność z uczuciem wolności. Gdyby był M. nie zastanawialibyśmy się dłużej niż minutę. Już byśmy byli spakowani, ale bez niego wszystko smakuje inaczej. Hmm. Podobno lepiej żałować czegoś, co się zrobiło - niż czegoś czego się nie zrobiło? ("czy jakoś tak?"). Jestem młoda, kiedy będę podejmować szalone decyzje, jak nie teraz?

Głowa mi pęka od tych rozważań. Pomóżcie zdecydować...  Póki co 0:0





10 sierpnia 2011

Po dwóch latach ciszy znów rozbrzmiewa poranne "Apsik, apsik, apsik apsik" !!! Między 08.00 a 12.00 przemieniam się w genetycznie zmutowanego potwora - kichacza, na którego żadne znane ludzkości metody antyalergiczne nie działają. W nosie kulki pieprzowe, z oczu Niagara, a w gardle drapie stado dzikich kotów. Apsik, apsik, apsik APSIK! Ministerstwo zdrowia powołało sztab sanitarno-epidemiologiczny, ale dotąd nie ustalono, co jest przyczyną tych gwałtownych ataków... jedno jest pewne... bez wagonu chusteczek ani rusz! A poniżej filmik nawiązujący jeszcze do weekendu i odwiedzin K., która od sześciu lat przebywa w Dublinie. Do zobaczenia w październiku K. ! 



♫♪  metronomy - the look