7 listopada 2011

Czasem nachodzą mnie obłąkane myśli. Boję się, że kiedyś będę miała odwagę na głupotę ich realizacji. Chciałabym zostać potraktowana elektrowstrząsami lub połamana kołem, może ból cielesny oddaliłby mnie od bałaganu psychicznego. 
A w głowie mam wielki śmietnik ("zawsze miałam!"), ale ostatnio nie nadążam ze sprzątaniem. Może wyrzucić z głowy wszystko i poukładać wszystko od nowa? Nowe relacje, nowe uczucia, nowe przyzwyczajenia, potrzeby i obowiązki, zasady i morale... Jak więzień wychodzący na wolność, który musi się nauczyć żyć normalnie.
Zaczynam auto-reperację. Muszę nauczyć się myśleć racjonalnie, poukładać się w środku na nowo, trzymać się zasad i mieć życiowe plany, a nie żyć z dnia na dzień. Nigdy w życiu o nic nie umiałam prosić, a już na pewno nie o pomoc ("gdyby mnie okradali na ulicy, milczałabym dumnie z podniesioną głową"), w tej chwili jestem skłonna zapytać o radę specjalistę od głowy. Może znajdę odpowiedzi, których szukam. Alice! wake up! please !




10 komentarzy:

  1. Anonimowy16:48

    zachwycająco lekkie pióro. nie mam konta na blogspot wiec mogę tylko wpadać od czasu do czasu, jeśli sobie przypomnę. ale jestem twoją czytelniczką prawie od początku i zdawało mi się, że cię znam (wirtualnie), ale co post to mnie zaskakujesz. zdajesz się być tak wesołą i pogodną osobą, że twoje "problemy z bałaganem" w głowie są dla mnie zaskoczeniem, ale nikt nie zna nas lepiej niż my sami, więc życzę powodzenia i abyś pogodziła się z sobą, bardzo ci tego życzę! pozdrawiam irena

    OdpowiedzUsuń
  2. perfekcyjnie to wszystko ujęłaś. daje dużo do myślenia. powodzenia życzę z tym ogarnięciem wszystkiego, bo to strasznie ważne.

    OdpowiedzUsuń
  3. najważniejsze,to sobie wszystko poukładać po swojemu,żeby było dobrze - też nad tym pracuję. Zdjęcia - mistrzowskie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobre focie,
    mam nadzieje, że Ci się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hooray for pointless yet brilliant oversized spectacles!

    www.thefashionturd.com

    OdpowiedzUsuń
  6. najważniejsze to być w zgodzie z samym sobą i do przodu eh

    OdpowiedzUsuń
  7. tylko nie przesadzaj :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi też by się chyba coś takiego przydało :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Sukcesem jest juz to ze w ogole potrafisz zdefiniowac swoj problem i masz ochote nad nim popracowac!! miliony ludzi zyja z dnia na dzien i nawet do glowy im to nie przyjdzie, sprawiasz wrazenie bardzo ambitnej, moze poprostu nowe doswiadczenia i pomysly na zycie przychodza w takim tempie ze nie jestes wstanie wszystkiego na biezaca zaszufladkowac? a w tym akurat nic nadzwyczajnego

    z drugiej strony - oblakane mysli nie zawsze sa takie zle! Zdarza sie to raczej sporadycznie, ale ja akurat lubie kiedy mnie nachodza;p

    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie świetnie, tylko nie za bardzo tam układaj bo teraz jest fajnie przecież :)
    Mały chaos nie jest zły :)

    OdpowiedzUsuń