27 października 2011

Uliczny bezwład, szpital i kroplówka ! O ile pamiętam to stałam na przystanku. Potem znalazłam się na ostrym dyżurze... Oczywiście, jak to przystało na szpital publiczny, panowała tam atmosfera "przepraszam, że zemdlałam" i zanim ktokolwiek zainteresował się moim stanem, min. 25. razy pytano "czy jest Pani ubezpieczona ???" ("bo jakbym nie była, to choćby z raną kutą klatki piersiowej - to by mnie nie przyjęli!"). Morfologia, EKG, ciśnienie i biochemia. Na wzmocnienie dostałam kroplówkę 500 jedn. soli i skierowanie na badania kardiologiczne, bo mam tendencję do kołatania i nierównej racy serca. Omdlenie było wynikiem osłabienia organizmu ("przeziębienie"), niskiego poziomu cukru i ciśnienia. 
Także "zgon na chodniku" mam już zaliczony. Nikomu tego nie życzę. Nieświadomość i brak władzy nad własnym ciałem dosadnie przypomina o kruchości ludzkiego życia. Jesteś, a za chwilę może Cię nie być. Ot taka refleksja pozostała mi po dniu wczorajszym...




39 komentarzy:

  1. o kurde masakra jak ja nei nawidze szpitali blee . wspolczuje!
    a to zdjecie z kubeczkiem eheh wyglada jak by tam lezal skret :p

    OdpowiedzUsuń
  2. noooo masakra!!!!! weź się za siebie, mleko pij Kobieto!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O Boże... Mój przyjaciel zaliczył coś podobnego niedawno całkiem 2 razy. Dowiedziałam się po fakcie, ale byłam przerażona... Mam nadzieję, że będzie wszystko ok :) Zapraszam do mnie na nowy post ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wracaj do zdrowia! Na pewno miło nie było, oby pierwszy i ostatni raz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahah no co trzeba sobie radzic w kazdej sytuacji szpital nei szpital co tam :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Współczuję, ale przynajmniej to że znalazłaś się w szpitalu świadczy o tym, że ktoś jednak jeszcze nie jest tak znieczulony na los innych :P Bo pewnie ktoś musiał wezwać karetkę jak sądzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. i wszyscy na przystanku: "Alice! wake up!" :] żartuję :) kurde to niedobrze, musiałaś byc bardzo osłabiona że aż takie coś Ci sie przytrafiło!! bierz cos na wzmocnienie i wracaj do zdrowia! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej :(
    wracaj szybko do zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. o cholera! współczuję. sama ostatnio jakoś tak słabo się czuję i widzę, że naprawdę muszę zacząć się wysypiać i pewnie brać coś na wzmocnienie. a co do szpitali- nie komentuję, masakra. lepiej tam nie trafiać.

    OdpowiedzUsuń
  10. You sick?
    Get well soon

    Greeting from Indonesia,
    Titaz

    OdpowiedzUsuń
  11. Wracaj do zdrowia! :(
    zapraszam do mnie, nowa notka o Japan style, pozdrawiam DENZEE :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Noo to jeden przypadkowy fakt o Tobie juz znam, jeszcze tylko 6!;] Szybkiego powrotu do zdrowia! xxxxxxxxxxxx

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy22:17

    ja cie! ale cie zcięło bidulko! współczuję i zdrowia życze!!!!

    bea.

    OdpowiedzUsuń
  14. zdrowia życzę ! i wcale nie pij mleka, tylko jedź czosnek !
    ścisk T.

    OdpowiedzUsuń
  15. wracaj do zdrowia szybko moc uścisków i energii przesyłam !!! Ja też kiedyś zemdlałam cała się przy tym pocięłam szkłem ...

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo mi przykro, może zrób badania dodatkowe, bo ewentualną chorobę, najlepiej zdławić w zarodku ! 3maj się ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. a wiesz że cos w tym jest! bo mi jakoś nie psauje do Ciebie czerwony! :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś też zemdlałam 2 razy. Raz na łóżko a drugi raz w pokoju i ocknełam sie po uderzeniu głową w płytki. Też nie życze tego nikomu, takiej bezwładności nad swoim ciałem ;c.
    Mam nadzieje,że nic ci nie jest i,że to sie już nie powtórzy

    OdpowiedzUsuń
  19. o kurczę! wracaj do zdrowia! pozdarwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ojj, swpółczuje , mam nadzieje że taka sytuacja się nie powtórzy :*

    OdpowiedzUsuń
  21. mojej siostrze nikt nie pomógł gdy zemdlała w tramwaju, bo myśleli, że jest pijana. Praga Płn.

    OdpowiedzUsuń
  22. Współczujęę :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Z kroplówką, a Ty jeszcze fotki strzelałaś? ;P
    Ale tak poza tym to dbaj o siebie do cholery!

    OdpowiedzUsuń
  24. ojjj mam nadzieje ze juz wszystko ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. no co ty ! biedactwo wracaj do zdrowia :) dzięki za gratki .. w ramach pocieszenia dostałam 15 % zniżki na stylowe butki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapraszam doi wzięcia udziału w konkursie, który odbywa się na moim blogu :) Do wygrania 2 bony każdy o wartości 80$ ok (245 zł) w sklepie ROMWE.COM :) pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  27. Oja wspołczuje !!

    zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jezu AL! Nie ma mnie tu przez 3 tyg, a Ty takie jaja robisz!
    Owoce, warzywa, ryby, pełnoziarniste produkty, owsiana, orzechy i jaja. Bez wykrętów.

    OdpowiedzUsuń
  29. to musiało być straszne :<

    OdpowiedzUsuń
  30. powrotu do zdrowia ;*

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdjęcia 18+, nienawidzę wenflonów, nawet patrzeć nie mówiąc o wenflonach we mnie. Zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ohhh!!! Mam nadzieję że już wszytsko w porządku? Życzę powrotu do zdrowia:)
    Taaaak kochamy nasz NFZ:|

    OdpowiedzUsuń
  33. dziękuję. :) widzę, że tu nieciekawie. musisz bardziej dbać o zdrowie!
    zapraszam na nowość.

    OdpowiedzUsuń
  34. Życzę dużo zdrówka w takim razie;) Eh te polskie szpitale... Tragedia.

    OdpowiedzUsuń
  35. Anonimowy19:24

    zabawne, ale fotki jeszcze zdążylas pstryknac w szpitalu ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Gregorianno12:44

    Wracaj do zdrowia !!!

    POZDROWIENIA Z WROCŁAWIA !

    OdpowiedzUsuń
  37. wspolczuje!!!! masakra!



    xoxo from rome
    K.
    http://kcomekarolina.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. osz maskarko :( ale miałaś ,,negatywna przygodę'' :( ale chyba już wszystko dobrze?

    Nienawidzę tego, że najważniejsze jest ubezpieczenie. Można umrzeć, wykrwawić się na śmierć, a i tak najważniejsze jest czy masz ubezpieczenie... Zresztą panikę sieją jak nie wiem... przecież jak ktoś nie jest ubezpieczony to po prostu zapłaci i już...

    OdpowiedzUsuń