4 października 2011

Ależ się stęskniłam! 

Kilka dni milczenia mojego blogowego alter ego był spowodowany OFICJALNĄ PRZEPROWADZKĄ ! Od wczoraj jesteśmy stuprocentowymi tubylcami dzielnicy "Południe" . Mimo karbowanych dłoni, poharatanych paznokci i krzywicy pleców nie byłam w stanie pozbyć się pyłu, kurzu i zapachu betonu. Brakuje jeszcze kilku detali (drzwi wewnętrznych, szyby prysznicowej, blatu w kuchni i ... podłogi w sypialni!) Na pełną relację wnętrz jeszcze poczekacie... chcę się pochwalić końcowym efektem !
Jestem bohaterką we własnym domu! Skręciłam narożnik, szafki kuchenne, pomalowałam grzejniki, pomagałam malować ściany ;) Pędzle, wkrętarki, śruby i młotki to moi nowi przyjaciele. Zdecydowanie jestem typem kobiety pracującej, nie przyglądam się z boku - działam! 
W wolnej chwili w sieci wynajduję tańsze odpowiedniki "designerkich rzeczy", tzw. moich wnętrzarskich "must have". Najbardziej nie mogę się doczekać lampy wiszącej do salonu projektu mojego brata H. (www). Ojj będzie pięknie !

Kilka starych fotek z początków akcji generalno - remontowej.





Zapewniam Was, że teraz wygląda to całkiem inaczej ;)


30 komentarzy:

  1. No to gratulacej takiej roboty. Możesz być z siebie dumna. Ja osobiście nie lubię remontów, ale trzeba przecierpieć by potem było pięknie, czego życzę;)
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie moge się doczekac pełnej relacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluje. czekam na zdjęcia z efektem końcowym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ! Pamiętam jak sama działałam jeszcze kilka miesięcy temu a teraz jestem w pełni domowniczką :D Najgorzej u mnie było okna umyć :D Czekam na efekty końcowe :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na fotki po remoncie:) Fajnie że też angażujesz się w prace remontowe a nie siedzisz na stołku i piłujesz paznokcie jak to często bywa:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne fotki;p Hehe bardzo fajny blog;p

    OdpowiedzUsuń
  7. super - nie mogę się doczekać efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to w niezłym gronie "przyjaciół" będziesz się teraz obracać :D czekam oczywiście na efekt końcowy i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ Ty uroczo wyglądasz z tą szpa...tułką?? tym czym maziasz po ścianie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem ciekawa jak będą wyglądały pokoje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o matko świeta ile roboty z takim remontem!! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. renovation?

    Greetings from Indonesia!
    Titaz

    OdpowiedzUsuń
  13. Super! Jak cudnie byłoby móc remontować swoje własne mieszkanko! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  14. łooł, teraz tylko czekac na zdjęcia z 'po' :D

    OdpowiedzUsuń
  15. oosstroooo;) ale jaka satysfakcja, co?
    u nas tylko kuchni brak...czyli miesiąc mycia garków w łazience, brak kuchenki (choć do tej pory to tak, jakby jej nie było hehe) ale juz się nie mogę doczekać;)
    jak tylko bede mogla sie pochwalic - to sie pochwale;)
    i ja tez szukam lampy!!! weź mi cos doradz, bo jak chodze po praktikerach to rece opadaja, a po necie boję się chodzić, bo bym wszystko kupiła ;)

    wygladasz uroczo jako bob budowniczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Such a cute blog! I like it :)
    Come and visit my blog.If you like it then maybe we can follow each other :D
    xxx

    OdpowiedzUsuń
  17. początki zawsze są trudne... ale i tak zazdroszczę :D Słodko wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Brawo! Czekam na zdjęcia końcowe :D

    OdpowiedzUsuń
  19. hoho ale musieliście mieć z tym roboty:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem strasznie ciekawa rezultatu końcowego. Nie każ długo czekać na kolejne zdjęcia :)

    Oj ja również jestem z typu tych pracujących. Sama noszę meble, niejednokrotnie wprawiając mężczyzn w zakłopotanie, kiedy przymierzałam się ze swoim 153cm wzrostu do 2 metrowej szafy, a Ci wymiękali na sam jej widok. Pewnie nie służy to mojemu kręgosłupowi, ale nie potrafię bezczynnie siedzieć

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. wow!!! hope you're havinga great time in a new flat!



    xoxo from rome
    K.
    http://kcomekarolina.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. o matko GRUBO tam macie ! mam nadzieję, że już bliżej niż dalej do końca ! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. hehehe powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No to czekam na zdjęcia po remoncie:) Aby sobie zrobić takie before- after:)

    OdpowiedzUsuń
  26. patrząc na zdjęcia można sie trochę przerazić :P ale cos czuję, że jest jest rewelacyjnie, a jak skończysz finalnie to dopiero będzie cudnie :) oj czekam z niecierpliwością na efekt końcowy :)
    Pozdróweczki!! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochana ja ostatnio nie wiem co to wolna chwila. Szkoła praca, szkoła praca.. tragedia, od tygodnia nie zaglądałam na swojego bloga i teraz jego prowadzenie stoi pod znakiem zapytania bo zwyczajnie nie mam na to czasu :(
    co do remontu! też bym nie mogła patrzeć! :) tworzyć to fajna sprawa :)
    czekam z niecierpliwością na efekt końcowy!

    OdpowiedzUsuń
  28. wooow widze grube akcje tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super, że już po remoncie;-) Oby dobrze się mieszkało;-)

    OdpowiedzUsuń