8 października 2011

Dzień rozpoczął się wielką awanturą z powodu jesiennej kurtki M. Całe poddenerwowanie i frustrację wyrzucił z siebie, jak z kałasznikowa prosto we mnie. Ciężka amunicja !

M.: „Gdzie jest moja kurtka?”
Ja: „Nie zmieściła się („jak większość jesienno-zimowych okryć wierzchnich”) do torby! Jest na przechowaniu u K.”
M.: „&*$%@!” 
Ja: ^*#@! Mam tego dość! $^^&!?

Trzasnęłam drzwiami i wyszłam z domu.

Przepraszam bardzo, ale pakując się w czerwcu nie myślałam o kurtkach zimowych! Po miesiącu remontu mieliśmy się przeprowadzać, to nie moja wina, że remont przedłużył się do 4 miesięcy! 

Mam przez to wszystko słabe nerwy. Buzują we mnie negatywne emocje, a wszystko przez ten niekończący się remont. Nawet jak posprzątam, to w niecałą godzinę jest brudno. Wszystko jest białe od pyłu i kurzu... Wracam z pracy i nie mogę swobodnie odpocząć w spokoju, bo wciąż jest u nas „wykończeniowiec”! Szybko się denerwuję i często kończy się to płaczem z bezsilności, czego M. nie potrafi zrozumieć.

Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu remontu skontaktujcie się z lekarzem lub farmaceutą !


Tak wyglądam rano przy kawie - i wcale się tego nie wstydzę :)


26 komentarzy:

  1. oj oj oj, skąd ja to znam? na to jest tylko jedno lekarstwo - piękna wysprzątana umeblowana kuchnia i zajebista kawa. Na mnie pozytywnie działa porządek, nienawidze burdelu, choć jestem bałaganiara, ale nawet ja mam swoje granice hehe

    życzę cierpliwości i dobrej kawy...na mnie jeszcze działa słoik nutelli;)

    OdpowiedzUsuń
  2. i mam coś jeszcze - książki.
    książki Paula Ardena
    - Cokolwiek myślisz pomyśl odwrotnie
    - God explained in a taxi ride
    - It's Not How Good You Are, It's How Good You Want To Be

    pierwszą mam po pl, dwie kolejne właśnie przyszły i juz czuję, że będą wielką porcją inspiracji;)

    wiem, że ta pierwsza jest na allegro, dwie kolejne mogę Ci pożyczyć ;)

    czytasz ją przez 15 minut (malo tekstu, ale za to jakiego!!!) i potem czujesz się WYSOOKOOO ;))

    naprawdę pomaga;)
    a jak nie, to Cosmo i Grochola ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja gdzieś na wiosnę miałam taki tydzień, w którym totalnie wszystko mnie irytowało. cały czas chodziłam zdenerwowana, krzyczałam na ludzi. jednak w pewnym momencie zreflektowałam się, że to bez sensu. po co sobie niszczyć nerwy? postanowiłam, że za każdym razem kiedy mnie ktoś zdenerwuje wezmę kilka głębokich oddechów i ze stoickim spokojem albo coś odpowiem albo udam, że tego nie słyszałam i się uśmiechnę. ludzie na początku byli zdziwieni, ale potem już było ok. i co najważniejsze-pomogło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wkrótce już sie wszystko ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam do udziału w konkursie :) Proste zasady :) http://yoanka-venus.blogspot.com/2011/10/recenzja-produkty-my-organic.html

    OdpowiedzUsuń
  6. szlafrok. zabawne, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. będzie dobrze, napewno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przede mną kolejny remont, ale pierwszy z Mężem. Dwóch choleryków - to mieszanka wybuchowa faktycznie :/ To będzie nasza pierwsza próba :P Co prawda oddajemy klucze ekipie remontowej i wrócimy dopiero po wszystkim, ale aż się boję myśleć co zastaniemy ;) Ale w sumie nie wiem, który powrót bardziej mnie przeraża. Nasz po remoncie do domu, czy mój po tygodniowej wizycie w szpitalu i pozostawieniu męża samego. Jedno i drugie może okazać się równie wielką katastrofą :P

    Póki co się śmieje, ale pewnie do śmiechu to mi nie będzie.

    P.S. Mam podobny kubek z 4 owieczkami i jedną czarną.

    OdpowiedzUsuń
  9. remonty to zuuo ! u mnie w domu zwykle kończą się na hasłach ojca pt. róbta co chceta, ale beze mnie. i tak o to mam różowe korytarze a w kuchni tapety w serduszka xD

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie na blogu rozdanie z HEAVY CROSS, zapraszam! :)

    http://alice-cross.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak poznam kogoś, kto lubi remonty, to ufunduję mu/jej pokojową nagrodę Nobla :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. aj a mnie to wszystko czeka i właśnie tak się zaczyna - miało się zacząć od końca września, a przedłużyło się i zacznie się w połowie października :/ oby...
    śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ala na pewno wam nerwy puszczają nie dziwię się ale już bliżej jak dalej:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Z takim kubkiem nie ma się czego wstydzić :)

    Hehehhe remonty i przeprowadzki... ahhh ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. załozyłam nowego bloga, zapraszam do obserwowania, oczywiscie dodaję ;) :

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki ten świat mały :D
    Ja akurat jestem z Kudowy, ale to rzut kamieniem ;) Czasem trzeba wyjechać i załapać oddech ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bądź dzielna, to już końcówka ;) pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  18. a dziękuję, było super.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama końcówka remontu to najgorsze zło! U mojego przyszłego męża od remontu mieszkania minęło już chyba trzy lata a dalej są tylko 2 działające kontakty! Nie mogę za żadne skarby doprosić się ich założenia;/ myślę że jak zrobimy strych to będziemy siedzieć przy świeczkach a moje meble dotrą tam gdzieś za 10 lat -.- ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. a ktoś będzie za 2 tyg we Wroooo i to chyba będęł jaaaaa :PPP

    OdpowiedzUsuń
  21. Rano przy kawie wyglądasz świetnie! A remont na szczęście w końcu kiedyś się skończy i wtedy będziecie mogli się w pełni cieszyć mieszkankiem jak i obecnością kurtek zimowych :)

    Poza tym, jak M. zacznie już teraz nosić zimową kurtkę, to co założy kiedy zrobi się naprawdę zimno? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Życze szybkiego końca remontu, wytrwałości i cierpliwości. Wiem co czujesz, sama nienawidzę po prostu tego rozgrzebania związanego z remontem.Nie można normalnie funkcjonować. Dlatego mam nadzieję że jesteście już na finiszu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. No niestety remonty mają to do siebie, że "brudzą". Też tego nienawidzę i mnie to drażni. Trzeba wieeeelkiej cierpliwości-myślenia pozytywnego, że kiedyś to w końcu się skończy i wtedy będzie pięknie. No i wiadomo, że nerwy ponoszą wszystkich-i Ciebie i M. Oby jak najmniej nerwów i jaknajszybszego zakończenia remontu;)
    Pozdr
    G

    OdpowiedzUsuń
  24. :-) jesteś dzielna;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nominowałam Cię do zabawy 10 pytań kosmetycznych od Majorki. Aby dowiedzieć się więcej zapraszam na mojego bloga :):):)

    OdpowiedzUsuń
  26. masz fajny styl pisania:)

    zapraszamy do nas
    xx K&M

    OdpowiedzUsuń