11 września 2011

Jak Bonnie i Clyde, jak Tango i Cash, jak Trinny i Susannah. Ojj trudno mi było znaleźć czas na bloga w tym tygodniu. Po powrocie M. wzięłam kilka dni urlopu - chcieliśmy wykorzystać każdą chwilę, by nadrobić kilka ostatnich tygodni. Spacery, rowery, grille, piwko, spotkania ze znajomymi, fajerwerki, obiady na mieście, lody z automatu, długie dni i krótkie noce...
Szczęśliwi czasu nie liczą, ale niestety lenistwo nie może trwać wiecznie, jutro do pracy :(







Przypominam o wciąż trwającej akcji ECO BAG

Już jutro nowy post, a w nim "zmiany, zmiany, wciąż zmiany" ;)


19 komentarzy:

  1. Super, zazdroszczę chwili wytchnienia i urlopu. Ja na razie nie mogę liczyć na takie przyjemności! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmmmmm maly urlop nie jest zły :)))
    wyglądasz szczęśliwie, oby to trwało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hehhee
    pasujecie do siebie, jak makaron do pomidorówki, jak rurka do kolanka, jak bułeczka do flaków :)
    :D

    OdpowiedzUsuń
  4. a będzie kolejna rozłąka czy już razem forever and ever?

    OdpowiedzUsuń
  5. eh zazdroszcze leniuchowania chociaz ja caly weekend w lozku praktycznie pelen chill hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. długie dni i krótkie noce! uwielbiam to :) skąd masz te zielone obuwie? bardzo zacne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. długie dni i krótkie noce. Lubię tak, bardzo tak lubię.
    zazdroszczę tego błogiego lenistwa - I współczuję powrotu do pracy.
    Mega pozytywne fotki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. No nieobecność jak najbardziej zrozumiana, choć przyznaję, że zaglądałam z małą nadzieją, na zaspokojenie mojej ciekawości ;) No i jest i wszystko jasne.
    No to zobaczymy jutro co się zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie, że masz z kim dzielić swoją radość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tak, tak powroty do rzeczywistości potrafią być na prawdę bolesne!

    An Interesting Distraction

    OdpowiedzUsuń
  11. No to widzę, że wykorzystaliście w pełni miniony tydzień - i wspaniale. A blog i go czytający z przyjemnością czekali na taki powrót z masą uśmiechów i ogromem radości!

    OdpowiedzUsuń
  12. looks so cozy and fun :D

    Greetings from Indonesia!
    www.stylieandfoodie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie widzieć Was szczęśliwych i w świetnych humorach! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I wiesz co jest najgorsze? Że jak jesteś w pracy, szkole - chcesz by czas leciał szybko to on się ślimaczy, a jak masz wakacje, wypoczywasz, cieszysz się życiem to proszę - ani się nie obrócisz, a się skończyło..

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjęcia jak zwykle świetne;-). Wypoczywaj i rozkochujcie się coraz bardziej;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. super :) piękne zdjęcia :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. wapaniale! wybornie! wysmienicie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz zaje...mokasyny!!!<3
    Słodkie lenistwo nie jest złe, trzeba się zresetowac od czasu do czasu;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Związek na odległość to fajna rzecz, przynajmniej tak mi się wydaje, bo niestety mój jest bardzo na bliskość. Ale wizja relacji łódź-warszawa, mmm. Tylko się spełnić nie chce.

    OdpowiedzUsuń