19 sierpnia 2011

Notka kryminalna:
"Miejsce zbrodni: apartament przy ulicy K. we Wrocławiu. Poszkodowani: kabel zasilający od laptopa, ładowarka do telefonu. Obrażenia: ślady zębów wskazują na drastyczne szarpanie i seryjne przegryzanie. Sprawca: kot. Motyw: dotąd nieznany. Oba kable zmarły w skutek odniesionych ran."


Przyziemność:
W pracy przeprowadzka. Biuro przenosi się do pobliskiego biurowca, oprócz nowocześniejszego wnętrza zyskałam dwa dni "przymusowego urlopu" ("co przyjęłam z udawaną obojętnością i wewnętrzną ekscytacją"). Dzięki temu jestem u rodziców i nadrabiam zaległości w opalaniu i grillowaniu.


Refleksja:
Od kilku dni zastanawiam się nad sobą. To - z czym utożsamiałam się przez ostatnie lata - dziś przeszywa mnie nutą niepewności i stawia sporo znaków zapytania. A co gdybym miała zacząć od początku? Z jedną walizką w ręku i żywym inwetarzem na karku? Kobieta musi być dumna i twarda - inaczej sobie  w życiu nie poradzi, a ja czuję się tak jakbym rozpoczynała grę w skrable literami X, Ą, Ć, Y, Ż i Q...



25 komentarzy:

  1. hahahahhaahh!
    ta rip moja ladowarko :(

    OdpowiedzUsuń
  2. mi królik pogryzł ukochaną tunikę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Koty bywają groźne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwierzaki zawsze narobią trochę strat! ;P Grillowanie - kocham to! Widzę, że udanie spędzone dni.

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej. szkoda kabelkow. dobrze ze moje kociaki nie rzucaja sie na takie rzeczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, widzę same przysmaki (: Mam nadzieję, że kot dostał dobrego adwokata i wyjdzie z tego bez większej kary ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. notka kryminalna mnie rozbawiła prawie do łez :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie Ty juz zaczelas od poczatku, moze nie wszystko naraz ale poszukiwania pracy, nowe mieszkanko, i przymusowa separacja z ukochanym to naprawde calkiem nowy swiat, mysle ze radzisz sobie swietnie

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna ta notatka ! :D
    A kobieta musi być silna, zgadzam się. Bo życie podsuwa nam czasami tyle problemów i nie można nad byle czym załamywać rąk, tylko iść do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  10. miło się Ciebie czyta ;)
    a po obejrzeniu zdjęć stwierdziłam, że bardzo dawno nie byłam na grillu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny post :)
    i blog!!! obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  12. Notka kryminalna rozbawia do łez :) Musimy być twarde! ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. ;-)
    śliczny pies ze zdjęcia ;-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Na bezsenność akurat nie cierpię- wręcz przeciwnie ;D ale dziękuję, bo kto wie, co będzie ze mną kiedyś hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. hi hi wystraszyłaś mnie tym nagłówkiem :)mmm pysznie się prezentuje ten wasz grill, ja mam tylko jeden taki worek i jakoś nie zawsze wiem do czego go założyć dlatego rzadko używam, ale kto wie może niebawem nabyję kolejny :) jedno jest pewne to najlepszy patent na wyrażenie siebie bo są ich tysiące z różnymi napisami i wzorami więc każdy może znaleźć coś dla siebie :)

    pozdrawiam
    ps. dziękuję za wszystkie komentarze :*

    OdpowiedzUsuń
  16. uroczo grill kurcze jak ja dawno nie byłam na grillu, ale to może ze względu na wegaństwo no cóż ogólnie smaka mi narobiłaś;)
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  17. mmm grilek pyszności ;)
    Piesiuń słodziutki :)
    ale najlepsza notka kryminalna ;) hehe
    ps. juz niedługo cyknę tą łazienkę i dodam na bloga ;)
    Pozdrowionka :) :*

    OdpowiedzUsuń
  18. A to niedobry kot. Jaki wyrok dostał ?

    OdpowiedzUsuń
  19. nie został złapany na gorącym uczynku... domniemanie niewinności i takie tam bzdety... wypuścili go po 48h... będę się odwoływać!

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow! notka mnie rozwaliła...fajnie napisałaś ciekawie ;)
    no i ta minka z kanapką mówi sama za siebie...mały głód chcę mnie dopaść hi
    ps.zapraszam również na mojego bloga...będzie mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kotek psoci.. Jakie smakołyki na grillu. Mniam Mniam:-). Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  22. poproszę kaszaneczkę jedną!!!! o! mam takie same kieliszki! - made in IKEA?:)

    OdpowiedzUsuń
  23. kable zmarły? grunt ze kotek cały!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. mniaam, brokuły z grilla? ;)

    OdpowiedzUsuń