31 sierpnia 2011

I tak oto minął kolejny miesiąc. Nie wiem, gdzie się podziało tych 31 dni... bo nie przypominam sobie bym je "przeżywała", a tu proszę już wrzesień!
Wypadałoby zrobić bilans zysków / strat. 




Ale nie lubię rozpamiętywania ("M. by się uśmiał"), więc krótko o najważniejszych faktach mijającego sierpnia:

- bez M. jak bez nogi
- zmiana pracy na lepszą graniczy z cudem
- remont mieszkania to dzieło szatana
- co dwa koty to nie jeden
- 4 fleki, zasilacz do laptopa i ładowarka do komórki - R.I.P. [*]
- głupiemu szczęście sprzyja (wygrana w 2 rozdaniach)


Nowy miesiąc - nowe możliwości, postanowienia, nowe lepsze życie! Uwielbiam coś zaczynać od pełnej godziny / daty ;)



28 komentarzy:

  1. czyli, że dziś sylwester? i noworoczne postanowienia?
    ja miałam takie wczoraj, że będę się odchudzac, a własnie siedzę i jem cipsy...eh
    Ufam, że w poważniejszych sprawach dam radę dotrzymać obietnicy :))

    3mam za Ciebie kciuki, za życiowe dobre niespodzianki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niee - rodzice w Olsztynie, przez 2 lata studiowałam we Wro :) i mieszkalam przy starówce i ogólnie duzo się wtedy zdarzylo dobrego. To były przełomowe dwa lata ;)
    no ale Pan Mąż w Gdańsku rezyduje, to i ja ...

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi się podejście do września! Ostatnio wszyscy tylko marudzą jak jest źle i niedobrze, bo wrzesień, bo szkoła, bo zimno.. ;)
    Ja bym chciała chociaż jednego kotka ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. A to nie Ty my ostatnio mówiłaś, że nic nie wygrywasz?! ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jest! Nowe możliwości!
    Ja też już zaczynam kombinować, bo z wrześniem świetnie zaczyna się nowe projekty.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie tegoroczny sierpień wywrócił życie do góry nogami i mam wrażenie, że obracał nim kilka razy ;).
    Nikt tu jeszcze o tym nie wspomniał, a trzeba przyznać, że na zdjęciu prezentuje się niczego sobie uzębienie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. wow ale masz szczęście - ja jeszcze nigdy nic nie wygrałam :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wygranych : )
    Ja również lubię sobie coś planować. W tym roku zamierzam ukończyć dobrze pierwszy semestr 3 gim. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW gratuluje. Masz niezłego farta :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gregorianno12:10

    HUEHUE rozbawiłaś mnie tym bilansem, gdybym ja miał przeprowadzić podobny to po stronie zysków miałbym wielkie ZERO, a po strat 3000 na KK ;) ach te wyprzedaże !!! Pozdrowienie z WROCŁAWIA

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne fotki:)
    Zapraszam do mnie!:)
    http://ada-zablocka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczęściara, aż w dwóch rozdaniach;) ja jeszcze nie wygrałam w żadnym;/
    U mnie same straty żadnych zysków, norma;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. wierz w cuda nie przestawaj. Cierpliwość to cecha ciężka to wypracowania, ale jeśli istnieje karma (a wierzę, że tak) to dobro do Ciebie przyjdzie - dobro czyli wspaniała praca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuje za radę i Gratuluję dwóch wygranych ! Byłaś moją "konkurencją", bo w jednym też brałam udział ;p Może i los kiedyś uśmiechnie się i do mnie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no brawo, szczęściareczko!!!! dwie wygrane?! no-no!!! ja tam nigdy nic:( zawsze w loteriach losuję puste losy... widac taki mój "pusty" los:)
    żakiecik niesłaby,w Twoim guście chyba, co nie?
    fajny też berecik i grzywka i zzzzzzząbki!:) pa!

    OdpowiedzUsuń
  16. heh, jakoś nie lubię tego miesiąca. Ciekawe dlaczego .. ? :):):):)
    Pozdrawiam , super fotki <3

    OdpowiedzUsuń
  17. widzę, że bilans miesiąca 50/50, ale i tak chyba nie jest źle ? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czas zapieprza! szkoda ze sie nie da wlaczyc pauzy czasami. niektore momenty staram sie przeciagac w nieskonczonosc zeby moc sie nimi nacieszyc ;) a jak sie nie da zawsze zostaje aparat ;)
    jestem milosniczka psow ale koty tez sa spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. wiesz, co do szalonego uczesania - kolega fotograf prosił o coś innego to coś wykombinowałam :P:**

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi też te dni lecą nieubłaganie;-). Ja zawsze powtarzam, a zacznę to od poniedziałku...tylko trochę z tymi poniedziałkowymi postanowieniami u mnie ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  21. hehe ;) nieźle ujęte :)
    ale te koty to też pociechy ;)))
    Pozdróeczki :D :*

    OdpowiedzUsuń
  22. świetne zdjecia;]

    OdpowiedzUsuń
  23. No nie!!! Wygrałaś aż w dwóch rozdaniach???? Ja jeszcze nigdy nic nie wygrałam:( Zaprawdę Powiadam Wam, nie ma sprawiedliwości na tym świecie!;)

    OdpowiedzUsuń
  24. dobre podejście do września, podkradam je :D xoxo

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczęściara, ciągle coś wygrywasz! ;) A podsumowania miesiąca są bardzo pożyteczne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. każdy moment jest dobry żeby zacząć jakieś postanowienie;) no i wygrana w 2 rozdaniach?! co za szczęściara z Ciebie!
    ja strasznie nie lubię rozpamiętywać, za to uwielbiam planować, obiecywać coś sobie a że postanowień nie dotrzymuję to podsumowań nie lubię robić...;)

    An Interesting Distraction

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się ostatnio zastanawiałam, gdzie mi uciekło ostatnie 11 lat. Minęły jak z dwa? Cholera jasna... ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie tylko Ty to lubisz, chyba stąd wzięły się postanowienia noworoczne ;D
    Świetna czapa!

    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń