21 sierpnia 2011

Ene due rike fake torbe borbe ósme smake

W życiu, jak w wyliczance - nie mamy wpływu na to co akurat "wypadnie". Dziś wypadła mi pełna emocji rozmowa telefoniczna z M., dzięki której nabrałam nowego spojrzenia na przyszłość. W końcu zasnę spokojnie (cytując moją Maminę) "jak bobas w inkubatorku".

Słowa "mix" nie lubię, więc użyję sformułowania "mieszanka video-klatkowa", całkowicie przypadkowa, jak w wyliczance :)








30 komentarzy:

  1. Heh, fajne zdjęcia.Inspirujące
    pozdrawiam
    a co do komentarza na moim blogu: to nie, grzyby nie rosną!

    OdpowiedzUsuń
  2. no widać, że słoneczko w końcu trochę poświeciło ;) oby tak zawsze było :)
    mam nadzieję, że rozmowa optymistycznie wypadła ;) bo jak wspominasz, że zaśniesz spokojnie jak ,,bobas w inkubatorku'' (hehe ;) ) to znaczy że chyba wszystko jak najbardziej dobrze ;)
    Pozdrawiam ;):*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekstra zdjęcia! Spontaniczne! Ależ chudzielec z Ciebie, widzę, że też preferujesz książkę do opalania? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię, gdy męczą mnie myśli, kiedy próbuję zasnąć :P

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja caly czas podziwiam twoja fryzurke :)

    OdpowiedzUsuń
  6. genialne zdjęcia;]
    zapraszam do mnie na mały konkurs;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W życiu, jak w wyliczance - nie mamy wpływu na to co akurat "wypadnie" -dookładnie tak!
    a zdjęcia fajne, mają "to coś" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawdziwa mieszanka :>

    OdpowiedzUsuń
  9. so creative, original and interesting photos!

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo kreatywne:) swietny blog

    zapraszam do nas

    xxx k&m

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne zdjęcia !! w ogóle mądrze piszesz! ...cmok;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem tak, może nie do końca spieprzyłam sobie życie bo wiem, że można mieć o wiele gorzej, ale ja ze swoim nie potrafie sobie poradzić. Jest czasem tak, że nie mogę narzekać, ale przychodzi okres kiedy załamuje się do granic możliwości. Wiem, że to moja wina, bo sama się nakręcam, ale nie radzę sobie. Zwyczajnie sobie nie radzę. Potrzebuję czyjejś pomocy. Najlepiej kogoś obcego. Ale jak?
    Przepraszam, rozpisałam się. Niepotrzebnie. Sorki.

    OdpowiedzUsuń
  13. jeeju, piekny brzuch;D

    OdpowiedzUsuń
  14. wow kobieto jaki ty masz brzuch!wiesz,ze ci zazdroszczę?strasznieeeeeeeeeee;)
    aaa i chciałam Cię serdecznie zaprosić na rozdanie u mnie -do zgarnięcia super nagroda ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. czuje teraz presje;<
    ha ha , zartuje, milo mi;)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny klimat mają te zdjęcia :) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  17. No tak, były wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny blog :)
    Zapraszam do mnie ! Trwa u mnie KONKURS !! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podobają mi się takie zdjęcia! ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. mieszanka bardzo klimatyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. heh :D przypomniałaś mi czasy mojego przedszkola tą wyliczanką ;p co jak się zastanowić nie było bardzo dawno...w szkole wyliczamy raczej babą (tą co wpadła do piwnicy) albo aniołem (który siedzi w niebie)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale masz super płaski brzuch :)

    OdpowiedzUsuń
  23. fajnie zdjęcia i figura też.. pozdrawiam i zapraszam do mnie mode-moi-sell.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. dziękuję za wszystkie komentarze <3

    tak torebka jest w kolorze musztardowym :)
    xoxo NG

    OdpowiedzUsuń
  25. jaki apetyczny brzuch na pierwszym planie!!! :))))

    OdpowiedzUsuń
  26. oj, tez miała parę rozmów z moim J.pełnych emocji... a że jestem płaczką, to z reguły kończyły się łzami:)
    a! dołączam do zachwytów nad płaskim brzuszkiem!:) miałam taki jakieś... 14 lat temu:):):)

    OdpowiedzUsuń