16 lipca 2011

Żałoba rozstania :( Dziś o 06.00 rano M. rozpoczął swą podróż. Myślę, że lada moment powinien być w Paryżu.
W takich okolicznościach dzień mogłam spędzić tylko w łóżku ("leżąc, czytając, oglądając, przytulając koty, serfując, śpiąc i tak na zmianę"). Wymordowało mnie to strasznie - ale "żałobę rozstania" mam zaliczoną, od jutra działam, bo już czuję zapuszczające się w łóżko korzenie !
Od jutra też zamierzam wprowadzić kilka zasad: spanie max. do 09.00, dieta lekkostrawna, systematyczne picie ("wody z miodem") - także jak M. wróci będę piękna i młoda !

ps. jutro foto w nowej wersji mojej fryzury !



6 komentarzy:

  1. kurde tez musze wprowadzic jakies zasady odnosnie spania bo ostatnio przeginam i spie do 13 :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na zdjęcia :) Ja z przymusu mam pobudkę codziennie o 5.00 lub 6.00!

    OdpowiedzUsuń
  3. wróci ;D to najważniejsze <3 :) zapraszam do mnie i zachęcam do obserwowania ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. czas szybko zleci... a zatęsknicie za sobą jeszcze mocniej :)i jak wroci to dopiero poczujecie jak się kochacie :)będzie dobrze :) tym bardziej że nie zostałaś sama i masz Koteczki :) Słodziaki :)i dobrze, ze masz juz plany co i jak :) bo najgorsze to jak sie nudzi i nie ma co ze sobą zrobić :)

    PoOozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. aa, a aparat to zwykła cyfrówka (ledwo zipie ;) Panasonic DMC-LZ6 :) Lustrzanki niestety się nie dorobiłam jeszcze ;) Ale z tego co wiem to dobry jest NIKON D90 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy22:08

    o tak! woda z miodem i cytryną! - tez lubię:)
    a co do rozstania, to ja na odlaegłość kocham dużo mocniej:)

    bea.

    OdpowiedzUsuń