28 lipca 2011

Dziś po pracy czeka mnie wizytacja, gdyż przychodzą nowi najemcy mieszkania. Ale jeśli chodzi o moje "być albo nie być" na nowym mieszkaniu to - uwaga! uwaga! kolejna zmiana planów! - zadekuję się tymczasowo gdzie indziej... ("znajoma znajomych ma puste mieszkanie wystawione na sprzedaż")... będę tam pomieszkiwać dopóki ekipa nie położy nam podłóg. 
Wieczorem z K. znów idziemy na festiwal filmowy Nowe Horyzonty - trzeba wyposażyć się w ciepłe skarpety, kocyk i kubek gorącej herbaty z cytryną. Poniżej relacja z dnia wczorajszego... 




♫♪ kate b -  katy on a mission


ps. stadion prawie gotowy - na euro 2012 zdążymy ! ;)

7 komentarzy:

  1. Anonimowy14:16

    fajne te filmy kręcisz! zaraz się będę rejestrować i będę obserwować ten blog. pozdrawiam Foka z Mielna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. byłam na takim festiwalu filmowym tyle że w Sopocie, świetny klimat! fale obijające się o molo + dobry film= udany wieczór.
    u mnie w Zamościu niby też jest jakiś festiwal od 12 do 18 sierpnia, ale to nie to samo co "na obczyźnie" ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli pomieszkiwanie na spontana ;) hehe oby jak najszybciej zrobili te podłogi ;)
    Fajny ten festival filmowy musi być ;)
    Pozdrówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też chodzę na takie filmy w plenerze, tyle że w Warszawie. Zastanawia mnie fakt, gdzie pracujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pogoda jest taka, że ja w ciepłych skarpetach śmigam po domu od dwóch dni;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wroclove! Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  7. udanego wikendu!

    OdpowiedzUsuń