22 czerwca 2011

Może się wydawać, że "długi weekend" dla osoby bez pracy niewiele się różni od pozostałych dni w tygodniu, ale jest jednak znacząca różnica... ATRAKCJE :-)
M. wraca z pracy i wyruszamy do jego rodziców do Polanicy-Zdrój. To miejsce, gdzie jest najpiękniejsza zima i najpiękniejsze lato. Turystyczny  klimat, nieprzesycony - a umiarkowany. Swojska atmosfera, gdzie niemieccy sanatoriusze mieszają się z lokalnymi amatorami wina. Po jednej stronie deptaka "Indianie w pióropuszach", po drugiej "klawiszowiec disco relax".

I najsmaczniejsza pizza ze szpinakiem...

A w piątek wracamy do Wrocławia... gdzie wieczorem czeka na nas Punx Piknik i melanż aż do niedzieli. Fotorelacja gwarantowana. 



4 komentarze:

  1. Anonimowy21:49

    a my w poniedziałaek ruszamy z naszej Łodzi do Polanicy własnie! jeździmy tam od 5-6 lat na wakacje, lubimy to miejsce:) a gdzie ta pyszna pizza ze szpinakiem?:)

    bea.

    OdpowiedzUsuń
  2. pizzeria "La Nonna" - polecam z czystym sumieniem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy22:30

    "La Nonna" - zapamiętam, dzięki! mój Jot jest fanem szpinku, ja trochę mniejszym ale pizza jest okej.

    bea.

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, weekendowe atrakcje - wiem cos o tym!;)

    OdpowiedzUsuń